17 kwietnia 2014 rok
W końcu zrobiłem pierwszy przegląd pasieki w tym roku i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony. Wszystkie moje pszczoły przetrwały zimę – dziewięć uli pełnych życia! Co więcej, kilka z nich ma jeszcze zapasy pokarmu. Chyba trochę przesadziłem z ociepleniem uli, bo w jednym pojawiła się pleśń. Na szczęście zauważyłem to wcześnie i poprawiłem wentylację. Zgodnie z radą Krzysztofa, zdjąłem trochę ocieplenia i usunąłem pierwszą oraz ostatnią beleczkę. Teraz wszystko powinno być w porządku. Cieszę się, że pszczoły są w dobrej kondycji i mogę przygotować się na nadchodzący sezon.
Większość moich uli to ule warszawskie, i jednym z wyzwań, z którym się zmagam, jest czerwienie matki na wszystkich ramkach. Aby temu zapobiec, muszę wstawiać kraty odgrodowe. Dzisiaj, podczas przeglądu, wstawiłem kratę do ula nr 3, 4, 5, 7 i 8. Niestety, do ula nr 6 nie mam jeszcze kraty.
We wszystkich ulach zauważyłem zaczerwione ramki i obecność czerwi, co wskazuje na prawidłową aktywność matek.
29 kwietnia 2014r
Dzisiaj miałem dość intensywny dzień w pasiece. Zauważyłem, że z uli nr 4 i 6 poszły rójki, ale na szczęście udało mi się złapać rójkę z ula nr 6 i połączyć ją z powrotem. W ulach nr 3 i 7 zamontowałem nadstawki, aby dać pszczołom więcej miejsca do pracy.
W ulu nr 8 zauważyłem dużo trutni oraz mateczników, ale niestety nie udało mi się dostrzec matki. Dodałem tam dwie nowe ramki, aby zwiększyć przestrzeń i możliwości pracy pszczół. Do ula nr 5 dodałem ramki z węzą, co powinno pomóc w budowie nowych plastrów.
Dodatkowo, do ula nr 7 wstawiłem nadstawkę, którą otrzymałem od kolegi Krzyśka. Początkowo miała być przeznaczona do ula nr 2, ale zdecydowałem, że lepiej pasuje do ula nr 7.
Każdy dzień w pasiece to nowe wyzwania i obserwacje, ale jestem zadowolony z postępów i stanu moich pszczół.
Ul nr 9 to jedyny ul typu wielkopolskiego,
jaki posiadam, wszystkie inne to stare warszawskie. Dostałem go w ubiegłym roku od moich dzieci na prezent imieninowy. W ubiegłym roku zrobiłem tam odkład i podłożyłem nową matkę.
30 kwietnia 2014 rok
Zebrałem rójkę, siadły na cisie. Bardzo często na nim siadają. Łatwo było zebrać, bo nisko i gałązki cienkie. Podstawiłem pudełko z ramką
miodu i strzepałem, reszta powoli weszła sama. Pudło zamknąłem i wstawiłem
do chłodnej piwnicy. Ustawiłem ul stary warszawski, który właśnie wyremontowałem i po południu wsypałem pszczółki. Do ula wstawiłem 2 ramki z miodem i 2 z węzą.
Wieczorem okurzyłem apiwarolem. To będzie ul nr 10.
