We wrześniu należy zakończyć przygotowanie rodzin do zimowania. Przed przerwaniem dokarmiania jeszcze raz pobieżnie przeglądamy rodziny i sprawdzamy wielkość gniazd i zapasów. Pszczoły powinny siedzieć w ostatniej uliczce, a jeśli ich tam nie ma, ujmujemy z gniazda 1 lub nawet 2 plastry. Gdy zapasy są mniejsze niż normy, należy rodziny dokarmić.
Jeżeli nie mogliśmy dokarmić rodzin wcześniej, czynność tę finalizujemy do 15,
a w wyjątkowych wypadkach do 20 IX. Stąd też pasieki z wrzosów, nawłoci i spadzi na miejsce stałego ich postoju przywozimy najpóźniej do 10 IX, szybko przeprowadzamy miodobranie i dokarmiamy. W pasiekach stale stojących w okolicy spadziowej należy wcześniej przygotować w odkładach gotowe zapasy syropu cukrowego i połączyć je z rodzinami produkcyjnymi, po odwirowaniu z nich miodu spadziowego. Rodziny dodatkowo można dokarmić 1-2 dużymi porcjami syropu. Dbamy, aby zapasy z przerobionego syropu znalazły się w środku gniazda, tam gdzie uwiąże się kłąb zimowy, zaś resztki miodu na skraju gniazda. Dzięki temu pszczoły na początku zimy będą odżywiały się cukrem, a na przedwiośniu i wiosną — miodem. Pozwoli to uniknąć przepełnienia jelit zimujących pszczół niestrawnymi składnikami miodu spadziowego.
Po zakończeniu dokarmiania z uli usuwamy podkarmiaczki i zakładamy ocieplenie boczne i górne. Pamiętając o dobrej wentylacji ula. Jeśli jest jeszcze ciepło i grożą rabunki, zostawia się na razie niezbyt duże wyloty, ale już teraz należy obniżyć je do wysokości 8-10 mm aby zapobiec wtargnięciu do uli myszy.
Istnieje tez inna metoda przygotowywania rodzin pszczelich do zimy: zimujemy pszczoły na osiatkowanej dennicy, nie wymaga to ocieplenia ula.
Godne polecenia jest też przystosowanie mostków wylotowych do ochrony rodzin przed wywabianiem w zimie pszczół z uli przez ptaki: Najprościej jest umocować na mostku (np. na zawiasach) deseczkę lub szybę, którą na początku zimy opiera się ukośnie o przednią ścianę ula. Deseczka ta powinna wystawać ok. 5 cm poza boczne krawędzie mostka. Uniemożliwia ona ptakom wybieranie pszczół z okolicy wylotka, chroni ule przed gwałtownym wciskaniem się zimnego powietrza podczas silnych wiatrów, wiejących od strony wylotu, wreszcie zapobiega zasypaniu wylotów śniegiem i ich oblodzeniu.
Po zakończeniu prac z rodzinami pszczelimi przystępujemy do porządkowania plastrów. Dobre plastry zabezpiecza się, magazynując je na regałach lub w szafach w pomieszczeniu suchym, przewiewnym, do którego myszy nie mają dostępu. Można je też przechowywać w nadstawkach czy korpusach ustawionych na sobie.
We wrześniu niszczy się mola woskowego (motylicę woskową), spalając ok. 150 g siarki na 1 m2 pomieszczenia z ramkami. Wskazane jest powtórzenie zabiegu po 2 tygodniach.
Do odkażania piastrów nozemozy służy kwas octowy lodowaty, wylewany na watę lub gazę na szklanej płytce czy talerzu umieszczonym nad ramkami. Zabieg jest skuteczny, gdy pomieszczenie jest szczelne, a temperatura otoczenia wynosi ponad 15°’C. Kwas octowy lodowaty zabija nie tylko spory nozemozy, lecz niszczy także larwy i dorosłe osobniki mola woskowego. Nie zabija on jaj, dlatego też zabieg należy powtórzyć po 2 tygodniach przy każdym zabiegu na 10 plastrów zużywa ok. 150 ml kwasu.
Plastry nie nadające się do dalszego użytku trzeba wyciąć z ramek i jak najszybciej przetopić, zanim nie zniszczy ich mól woskowy.